Pod kluczem
Świat multimediów zelektryzowała ostatnio informacja o tym, iż producenci gier komputerowych pracują nad wprowadzeniem specjalnych systemów zabezpieczających dostęp do ich aplikacji. W skrócie chodzi o to, aby przywrócić cenzurę treści nieodpowiednich dla danej grupy wiekowej.
Wszystkie pozycje wydawane nie jako gry dla dzieci, ale tytuły przeznaczone dla starszych odbiorców, wyposażone będą w szereg opcji blokujących niecenzuralne teksty, widok krwi czy przemoc. Dopiero po wpisaniu właściwych dla danej gry kodów, wspomniane „udogodnienia” przestaną działać. Prawdą jest, że w podobne rozwiązania od lat już wyposażone są gry samochodowe, strzelanki czy gry akcji. Subtelna różnica polega jednak na tym, że w opisywanym „elektryzującym” przypadku, aby znieść wszelkie ograniczenia, będziemy musieli słono zapłacić. Koszt zakupu gry można więc pomnożyć przez dwa. Plany wydawców gier nie spodobały się nawet organizacjom broniącym szeroko pojętej etyki mediów. Miejmy nadzieję, że liczne protesty i namowy przyniosą oczekiwany skutek. Trudno bowiem wyobrazić sobie takie aplikacje jak pinball dla dzieci 3d, przygody Shreka czy Włóczykija w wersji ocenzurowanej... bo niby czego miałaby owa cenzura dotyczyć?
19.08.2010. 01:31